Opisane są w niej jedne z ostatnich dni życia pewnego 10-letniego chłopca, Oskara, który leży w szpitalu, ponieważ ma raka. Pani Róża to pielęgniarka, którą pacjent szczególnie polubił. Spędza z nią bardzo dużo czasu. Jego opiekunka pewnego dnia opowiada mu o Bogu, w którego chłopiec nie wierzy i zachęca go do pisania listów do Niego. Wkrótce chory dowiaduje się, że zostało mu jedynie 12 dni życia. Przez ten czas Pani Róża nieustannie się nim opiekuje. Aby pocieszyć Oskara - starsza pani podaje mu pewien pomysł, żeby chłopiec wyobraził sobie, że jeden dzień to 10 lat. Bohater postanawia zrobić tak jak poradziła mu pielęgniarka i od tej pory zaczyna zachowywać się zupełnie inaczej. Opisane są jego przygody, np. gdy miał niby 30 lat - "ożenił się" z koleżanką ze szpitala. Jest tam oczywiście o wiele więcej zabawnych, zarówno jak i smutnych wydarzeń, jednak nie chcę zdradzać całej treści.
Książka napisana jest w formie listów, z których każdy zaczyna się od słów "Szanowny Panie Boże".
Jest to bardzo poruszająca powieść, w której są głównie momenty bardzo smutne. Jej przesłanie polega na pokazaniu ludziom jak, przez zaledwie dwa tygodnie, zmieniał się chłopiec, który dzięki zwykłej starszej pani - Pani Róży - bez histerii, ze spokojem przyjął fakt, że musi tak młodo umrzeć. Jeszcze jednym przesłaniem jest opis, jak Oskar, wcześniej nie uznający żadnej religii, uwierzył w Boga, o czym świadczą ostatnie słowa książki, którymi jest fragment listu do Stwórcy od Cioci Róży: "PS. Przez ostatnie trzy dni Oskar stawiał na szafce przy łóżku kartonik. Myślę, że to Ciebie dotyczy. Napisał na nim: "Tylko Bóg ma prawo mnie obudzić".
Z całego serca polecam tę książkę i zachęcam do jej przeczytania.
PS. Autorem jest Eric-Emmanuel Schmitt
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz