niedziela, 21 grudnia 2014

Kultura osobista w autobusie

 Witam!
 Dzisiaj chciałabym napisać o czymś, co irytuje mnie od wieków. Otóż chciałabym opisać "bardzo kulturalne" zachowania ludzi w autobusie, z jakimi się spotkałam. Naprawdę po prostu zwalają mnie z nóg niektóre osoby i po prostu nie mogę zrozumieć jak można być tak ohydnym i niekulturalnym. Pozwólcie, że w punktach wymienię z jakimi sytuacjami spotkałam się w środkach transportu miejskiego.
 1. Dłubanie w nosie, od którego na samą myśl robi mi się niedobrze. Niektórzy robią to bardzo dyskretnie, jednak nie sposób tego nie zauważyć. Owszem, ja rozumiem, że to nie jest przyjemne jeździć do pracy z zatkanym nosem, ale od czego są chusteczki, które właśnie wypadły dłubiącej w nosie pani z kieszeni?! Ale... to nie wszystko, bo są jeszcze ludzie, którzy bardzo afiszują się ze swoim nawykiem. Pozwolę sobie przytoczyć pewną sytuację, która całkiem niedawno miała miejsce: Do autobusu wsiadł pewien pan. Niby taki biznesmen - ubrany w czarny garnitur, z czarną teczką w dłoni, tymczasem jego palec wznosi się coraz wyżej, w kierunku głowy. Wznosi się, wznosi... i... jest! Trafił do nosa, po czym namiętnie kręci w nim, dłubie, aż wreszcie wyciągnął z niego gigantycznego gluta! Po czym obejrzał go ze wszystkich stron i niby dyskretnie wytarł go o siedzenie. Miałam wrażenie, że zwymiotuję. Już nie będę dalej opisywała, bo zaraz zwrócę obiad.
 2. Głośno rozmawiają przez telefon. Czasami nawet za głośno. Kiedyś spotkałam w autobusie pewną panią, która bez wstydu wtajemniczyła wszystkich pasażerów w swoje prywatne sprawy i kłócąc się z mężem wręcz darła się w słuchawkę telefonu.
 3. Śmierdzą. I  to tak, że nie da się  wytrzymać. Najczęściej jest to zapach potu, niemytych zębów, brudu czy zepsutego jedzenia przechowywanego od lat w torebce.
 4. Na cały głos słuchają muzyki. Niekiedy nawet śpiewają... No co tu więcej napisać? Wiadomo nie każdy potrafi śpiewać, ale mimo to słychać ich w każdym zakątku autobusu...
 5. Plotkują, nie obniżając przy tym swojego tonu głosu ani trochę.
 6. Całują się, co mnie potwornie obrzydza. Co gorsze - niektórzy robią to specjalnie, na pokaz, wydając przy tym dziwne odgłosy...
 7. Śpią. Czasami trochę trudno mi uwierzyć, że w takim hałasie da się zasnąć. Oczywiście zdarzają się ludzie, którzy zasypiają ze słuchawkami na uszach. Dosyć często widzę osoby, które zagradzają swoją zwisającą głową przejście w autobusie i nie sposób ich obudzić. Niezależnie od tego ile razy zwracalibyście uwagę takiemu człowiekowi, potrącalibyście go, czy nawet darlibyście się do ucha - on i tak będzie udawał śpiącego...

Napiszcie w komentarzach co sądzicie na ten temat i z jakimi jeszcze zachowaniami spotkaliście się w autobusach. :)

3 komentarze:

  1. Właśnie dlatego robię prawo jazdy i nie przepadam za komunikacją miejską ;) Pomijając już fakt samych autobusów, bo niektóre jeżdżą jak chcą, spóźniają się albo przyjeżdżają takie, że po tym jak do owego autobusu wsiądę, przez całą drogę się modlę, żeby się po drodze nie rozleciał. A jeśli chodzi o kulturę ludzi to chyba poruszyłaś te najbardziej irytujące kwestie ;) I coś czuję, że to się długo jeszcze nie zmieni... Po za tym miło się Ciebie czyta :) Pozdrawiam :)
    lady-awa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też denerwują te wszystkie zachowania, chociaż osoby śpiące w autobusie przeszkadzają mi najmniej :)

    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie najbardziej irytuje, kiedy ktoś głośno rozmawia przez telefon ;/ ostatnio jadąc autobusem przez całą drogę słuchałam kobiety (ok 25 lat) rozmawiającej ze swoją przyjaciółką o jakimś kolesiu, który ją zdradzał :D

    OdpowiedzUsuń